Wilno i Kraków łączy szczególne dziedzictwo duchowe

2016-05-25 20:43:15 (ost. akt: 2016-05-25 21:19:40)
Arcybiskup Metropolita Wileński Gintaras Grušas

Arcybiskup Metropolita Wileński Gintaras Grušas

Autor zdjęcia: http://pl.delfi.lt

Ryszard Rotkiewicz z polskiego portalu pl.delfi.lt w Wilnie rozmawia z Arcybiskupem Metropolitą Wileńskim Gintarasem Grušasem o 1050. rocznicy chrztu Polski i Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie.

Jakie znaczenie dla Litwy ma 1050. rocznica Chrztu Polski?



Chrzest na Litwę przyszedł z sąsiednich krajów. Ci sami misjonarze, którzy chrzcili Polskę, kontynuowali swoją pracę na dalszych terytoriach. Między nimi był święty Brunon i inni. Takie są źródła naszej wiary katolickiej. Wielu misjonarzy z Polski, Niemiec i innych krajów pracowało nad tym, aby wiara nas dosięgła. Jedna wiara łączy nas jako sąsiadujące narody, a zarazem ta wiara łączy nas z katolikami całego świata, jednocząc w jednym świętym powszechnym Kościele Katolickim.


Zbliżają się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Jakie mają one znaczenie? Jak Litwa będzie uczestniczyć w tym święcie?



Światowe Dni Młodzieży zainicjował św. Jan Paweł II. Pierwsze spotkanie odbyło się przed 30 laty. Od tamtego czasu co dwa – trzy lata młodzież katolicka z całego świata zbiera się różnych państwach, aby wzmocnić i zaświadczyć swoją wiarę. Zbliżające się Światowe Dni Młodzieży są szczególne, gdyż odbędą się bardzo blisko Litwy. Przez tyle lat młodzież wyruszała do najdalszych zakątków świata – Australii, Brazylii, Hiszpanii. W tym roku młodzież całego świata przybędzie do sąsiadującej z nami Polski. To pozwoli litewskiej młodzieży na liczny udział w Światowych Dniach Młodzieży.
Szczególnie ważne dla nas jest to, że w Roku Miłosierdzia Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Krakowie. To miasto, gdzie w 1548 roku urodził się Patron Litwy św. Kazimierz, miasto, w którym pochowana jest św. Faustyna, która w Wilnie doznała prawie wszystkich objawień Jezusa. Dlatego Wilno i Kraków łączy dziedzictwo duchowe, które przez św. Kazimierza i św. Faustynę zostało przekazane dla całego świata. Św. Jan Paweł II kanonizując św. Faustynę w 2000 roku ogłosił ją patronką Wilna i trzech miast Polski – Warszawy, Płocka i Krakowa.
Można powiedzieć, że Wilno i Kraków są jak brat i siostra, którzy wspólnie odziedziczyli drogą rodzinną relikwię, którą należy przekazać przyszłym pokoleniom.


Obecne władze w Polsce mocno wspierają Kościół. Czy to właściwy kierunek myślenia i działania?



Na obchodach Jubileuszu Chrztu Polski po raz pierwszy na żywo usłyszałem przemówienie prezydenta Polski Andrzeja Dudy. Spotkanie to tylko potwierdziło żywą wiarę prezydenta. Również zostałem przyjemnie zaskoczony wiadomością, że syn premier Beaty Szydło został wyświęcony na diakona. Takie fakty świadczą o żywej wierze tych polityków. Jednakże polscy biskupi dobrze pojmują, że nie można łączyć Kościoła z jedną konkretną partią polityczną. Dlatego błędna jest opinia, że Kościół Polski działa w związku z jedną partią polityczną.

Kościół w Polsce, jak i każdym innym kraju, wspiera każdego człowieka, w tym i polityków nie zważając do jakiej partii należą, w walce o prawa naturalne człowieka. Mówiąc konkretnie o Polsce, władzę wybrali obywatele Polski, to jest ich wybór, który będą mogli powtórzyć albo go zmienić w następnych wyborach.


Polacy są bardzo religijni. Czy można porównywać religijność Polaków i Litwinów?



Musimy się cieszyć, że polska kultura naprawdę ceni religijność i ją wspiera. Tym niemniej tak polscy, jak i litewscy pasterze stoją przed wyzwaniem, jak zachęcić wierzących do otworzenia serca i osobistej więzi z Bogiem. To jest szczególnie aktualne w krajach, gdzie kultura jest przesiąknięta katolickimi tradycjami. Należy pielęgnować swoje tradycje kulturowe, jednak wiara nie powinna być tylko tradycją. Jak na początku wieku napominał św. Jan Paweł II – musimy wypłynąć na głębię.

Jaka jest sytuacja w Litewskim Kościele. Czy odczuwa się brak księży?



Brak powołań wynika z różnych okoliczności. I na Litwie, i w Polsce jedną z najbardziej oczywistych okoliczności jest zwiększona emigracja. A ta wywołana jest najczęściej problemami ekonomicznymi. Brak powołań wynika też z obecnej tendencji społeczeństwa do ograniczania się we własnych sprawach i interesach. Współczesny człowiek potrafi tylko pytać, czego ja chcę, jak siebie realizuję, lecz zapomina o tym, jak może najlepiej usłużyć bliźniemu, co może dać innym. Samorealizacja i spełnienie życzeń przychodzi jako konsekwencja u tych, którzy kroczą za swoim powołaniem, jednak powołania nie odnajdą ci, którzy w pierwszej kolejności myślą tylko o sobie. Ważne jest zrozumieć, że w życiu są ważniejsze sprawy niż ty sam.
Ostatnio do Wileńskiego Seminarium wstąpiło więcej niż zazwyczaj polskich kleryków, jednak należy pamiętać, że każdy ksiądz w pierwszej kolejności opiekuje się Bożym Narodem, tzn. członkami Kościoła Katolickiego. Jednym z pięknych przykładów jest bł. Jurgis Matulaitis, który w Wileńskiej Archidiecezji jednakowo opiekował się wszystkimi – Białorusinami, Polakami, Litwinami.

Ostatnio stosunki między Polakami i Litwinami nie są najlepsze. Polepszyć ich nie potrafią ani politycy, ani społecznicy. Może to jest zadanie dla Kościoła, podobnie jak to miało miejsce w stosunkach polsko – niemieckich?



Doprawdy, w niektórych dziedzinach można znaleźć piękne przykłady, kiedy znajduje się wspólny język i udaje się wyjść ponad polityczne nieporozumienia oraz rany historyczne. Widzę to w swojej pracy. Litwa i Polska osiągnęły ścisłą współpracę w dziedzinie wojskowości. Litewska Konferencja Biskupów i Polska Konferencja Biskupów założyły dwustronną komisję, która od ponad dziesięciu lat prowadzi dialog między biskupami obu krajów. Takie kroki rozwijają współpracę, zbliżają i dają owoce. Jednym z pięknych znaków współpracy był liczny udział biskupów Litwy na obchodach jubileuszu Chrztu Polski.
Dialog między episkopatami jest jednym ze sposobów na wzmacnianie wzajemnego zrozumienia, pamiętania o wspólnych doświadczeniach i dążenia do wyleczenia ran. Chrześcijaństwo doprawdy może przynieść wiele posługi w drodze do jedności narodów. Każdy chrześcijanin jest powołany do kroczenia drogą skruchy i pojednania. Czasami ta droga jest dłuższa, jeżeli rany są głębokie i stare, jednak wszyscy jesteśmy zobowiązani do kroczenia w kierunku jedności chrześcijańskiej.

Wychowywałem się w otoczeniu litewskich uchodźców, dlatego osobiście doznałem, jakim ciężkim zadaniem jest zachować swoje pochodzenie narodowe i jednocześnie żyć w innym otoczeniu kulturowym. W takim połączeniu wpływu dwóch kultur w jednej osobie bardzo pomaga tożsamość chrześcijańska, która jest jednocześnie i uniwersalną, i konkretną. Uczy ona, że prawdziwa nasza Ojczyzna znajduje się w Niebie, jednak jednocześnie zachęca z wdzięcznością i troską przyjmować nasze rodziny i kulturę jako dar od Boga.
Rozmawiał Ryszard Rotkiewicz
Materiał pozyskaliśmy dzięki współpracy z tą stroną.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Guccio #2208131 | 78.11.*.* 23 mar 2017 23:13

    Kijowo być katolem, oj kijowo...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Niki #2001457 | 77.253.*.* 29 maj 2016 20:23

    Precz z gusłami i zabobonem!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz