Winnica: pamiątkowe tablice na byłym cmentarzu

2014-09-01 19:20:33 (ost. akt: 2014-09-01 21:08:25)
Winnica: pamiątkowe tablice na byłym cmentarzu

Autor zdjęcia: www.vin.gov.ua

Polacy dbając o "swoje" ofiary sowieckich represji pomagają w ten sposób Ukraińcom zerwać z rosyjsko-komunistycznym spadkiem po ZSRR. I zrozumieć, że komunizm to nie jest "też nasza historia", ale zbrodniczy system.

W połowie 1937 roku Stalin postanowił rozprawić się z tymi, których uważał za wrogów rosyjskiego bolszewizmu. NKWD w poszczególnych sowieckich republikach otrzymało limity: ilość osób do rozstrzelania i uwięzienia.

- Wszyscy Niemcy i Polacy mieszkający na terytorium USRR to szpiedzy i dywersanci, a 75-80% Ukraińców to burżuazyjni nacjonaliści - mówił w 1938 roku szef NKWD w USRR Uspienski.

Ówczesny obwód winnicki był wtedy jednym z największych skupisk Polaków. Był to tez obszar nadgraniczny. Dlatego do wykonania tak odpowiedzialnego zadania z Leningradu ściągnięto doświadczonego czekistę Pawła Korablewa. Zadanie było proste: oczyścić obszar obwodu winnickiego z ukraińskich nacjonalistów i polskich szpiegów. Rosyjski enkawudysta wykonał swoje zadanie.

Mordowali ich strzałem w tył głowy. Godzina po godzinie. Dzień po dniu. W ciągu roku (1937-1938) prawie 20 tysięcy, połowę w samej Winnicy. Swoje ofiary winnickie NKWD chowało potajemnie w 3 miejscach, w tym w części parku im. Gorkiego, który bolszewicy urządzili na terenie zrównanego z ziemią cmentarza katolickiego.

Niemcy początkowo nie zainteresowali się mordami NKWD w Winnicy. Zmieniło się to po odkryciu masowych grobów ofiar zbrodni katyńskiej. Niemcy mieli nadzieję, że w Winnicy trafia na drugi Katyń. Dlatego nakazali ekshumację zwłok. W czasie ekshumacji odkryto w sumie 9432 ciała. Większość stanowiły ofiary represji z lat 1937-1938. Wśród 679 zidentyfikowanych zwłok było 28 Polaków, tzn. około 4-5 %.

W parku Niemcy rozkopali 14 z 35 odkrytych zbiorowych mogił. Po wojnie bolszewicy zabudowali mogiły różnymi urządzeniami służącymi do rozrywki. Na przykład na jednej z mogił zbudowano parkiet do tańców.

W 2005 roku na terenie parku postawiono pomnik poświęcony ofiarom NKWD. Z dawnego cmentarza do naszych czasów dotrwała jedna cmentarna kaplica. To właśnie na niej 31 sierpnia uroczyście wmurowano tablice (po polsku i po ukraińsku) przypominające, że niegdyś był tu cmentarz katolicki i że spoczywają tu ofiary NKWD.

Inicjatorem wmurowania tablic był Jerzy Wojciechowski, przewodniczący Stowarzyszenia Polonijnego "Kresowiacy" z Winnicy. Honorowa wartę w czasie odsłonięcia tablic pełnili polscy harcerze. W uroczystościach wzięli udział oficjalni przedstawiciele władz ukraińskich, w tym przewodniczący Winnickiej Rady Obwodowej Serhij Swytko, który popiera postulat winnickich Polaków, aby w części parku, na której był niegdyś cmentarz zakazać urządzania tańców i innych zabaw.

Tablicę z polskimi napisami odsłonili komandor Rajdu katyńskiego Mieczysław Struś wraz z miejscowym proboszczem ks. Stańczykiem a z ukraińskimi napisami – Serhij Swytko oraz przedstawiciele cerkwi prawosławnej.


Igor Hrywna

oprac m.in. na podstawie: Słowo Polskie







Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB